„Dziennik roku chrystusowego” Jacek Dehnel

 

IMG_1642 Jacek Dehnel

„Dziennik roku chrystusowego”

Wydawnictwo W.A.B.

2015

 

Kategoria: Dziennik

 

Dziennik to zapiski o życiu pisarza w tytułowym trzydziestym trzecim roku życia. Razem z Dehnelem przejdziemy przez wydarzenia z roku 2013, opisane z perspektywy autora, nieraz bardzo przyziemne, jak wyjście na zakupy, czy jego stroje, nieraz odnoszące się do wydarzeń na świecie.

Według mnie w przypadku tej książki nie należy bardzo skupiać się na fabule. Dla miłośników dzienników może ona być ważna, ale dla wielu okaże się zbyt przyziemna, prozaiczna, pewnie nawet nudna. Proponuję poświęcić uwagę językowi, jest bogaty, pełen zawiłości, cytatów, archaizmów i języka potocznego jednocześnie. Dehnel ma wielką łatwość w budowaniu zdań pięknych, wielokrotnie złożonych, ale nie zawiłych, a zakończonych puentą. Cały dziennik czyta się jak połączenie felietonu, obrazka i publicystyki z dodatkiem czarnego humoru.

Podoba mi się na przykład jego refleksja o nowomowach: kościelnej, partyjnej i korporacyjnej. Próbka tej ostatniej Podobnie jest z dżunior prodżekt menegerami (…) Brifują i sendują fajle. Do tego diagnoza pisarza, że problem powstał z braku wystarczających zasobów językowych, przez co konieczne jest przejęcie języka środowiska. I takich małych obserwacji, smaczków, znajdziemy więcej, na przykład, czy wiecie, że nazwisko Mucha, Mucho jest typowe dla spolszczonych Tatarów? Nie pochodzi wcale od much, a od Muhammada.

Według mnie „Dziennik” ma szansę stać się książką kultową, ale za dwadzieścia, trzydzieści lat. Będzie zapisem życia codziennego początku wieku. Sam autor wydaje się tak właśnie o nim myśleć, co zdradził na spotkaniu z czytelnikami. Przewiduje, że kiedyś będzie to jak kronika codzienności 2013. Zgadzam się z nim.

Tę książkę mogę polecić koneserom dzienników, lub miłośnikom języka. Ja zaliczam się do tych drugich i czytam z przyjemnością, bo językowo jest to dla mnie jedna z najlepszych książek roku.

P.S.IMG_1643

Dehnel przywołuje w „Dzienniku” inną swoją książkę – „Lala” z 2006 roku (wydawnictwo W.A.B.)

To wspomnienia ostatnich lat życia jego babci, zapiski z jej powolnego odchodzenia i wyrywane niepamięci opowieści o jej młodości. Jednocześnie z autorem przechodzimy przez jej chorobę, widzimy jego trud, ale i normalne życie. Historia jaką pewnie wiele osób przeżywa we własnym domu. Napisana bez zadęcia, ale z wielką czułością.

Tę książkę polecam każdemu. Dehnel pokazał w niej swój wybitny talent pisarski, „Lala” była nominowana min. do Nagrody Angelus.