„Rwący nurt historii” Ryszard Kapuściński

IMG_1629„Rwący nurt historii”

Ryszard Kapuściński

Wydawnictwo Znak 2007

 

Tę książkę można uznać za podsumowanie reporterskich lat Kapuścińskiego. Kolejne rozdziały poświęca zakątkom świata, które opisywał we wcześniejszych reportażach.

Chyba najwięcej uwagi poświęca swojej kochanej Afryce. Wielu z nas, którzy znają jego reportaże, przypomni je sobie i usłyszy opinię o kontynencie bardziej wprost, autor wymienia zaniedbania, zagrożenia i pisze o naszym niezrozumieniu tego kontynentu.

Dla mnie szczególnie ciekawe były fragmenty o Rosji. Chętnie przeczytałam jego analizę upadku pierestrojki wynikającą z ambicji narodowych w poszczególnych republikach i z braku postaw demokratycznych u obywateli całej Rosji. Dodatkowo na przeszkodzie zmianom stało podejście zakładające, że „trzeba cierpieć”, bo takie według naszych sąsiadów jest ludzkie życie i nie ma w nich potrzeby walki ze złym losem.

Kolejne rozdziały to między innymi analiza Islamu, opis sytuacji w Ameryce Południowej i Europie.

Książka nie jest może tak porywająca jak choćby „Autoportret reportera”, czy moja ulubione „Podróże z Herodotem”, ale czyta się ją dobrze, zmusza do zastanowienia.

Dla fanów Kapuścińskiego to może być mało intensywne doznanie czytelnicze, ale dla osób słabiej znających autora lub reportaż w ogóle, będzie doskonałym wstępem do tego, czym zajmują się ten gatunek. Książka nie jest nadmiernie trudna, a pokazuje cały wachlarz opinii jakie Kapuściński zebrał przez wiele lat swojej pracy we wszystkich zakątkach świata.